Recenzje

Recenzja Middle-earth: Shadow of War

Fabularne RPG w świecie Władcy Pierścieni

Informacje podstawowe

Middle-earth: Shadow of War jest mobilnym odpowiednikiem pełnoprawnej gry o tym samym tytule która ukazała się na konsolach PS4 jak i XONE oraz PC w tym miesiącu. Za mobilną wersję, która jest dostępna zarówno na platformie App Store jak i Google Play, odpowiedzialne jest studio Warner Bros. International Enterprises. Gra wyszła parę tygodni przed wersją na konsole i PC, jako część kampanii promocyjnej, ale nie będziemy jej z tego powodu skreślać i postaram się ją zrecenzować w jak najrzetelniejszy sposób.

Odnośnie samej recenzji to polecam również zapoznać się z podsumowanie i nie sugerować samymi ocenami, ponieważ odnoszą się one tylko do trzech głównych kategorii.

Oprawa

W tym dziale zajmiemy się zarówno oprawą wizualną jak i udźwiękowieniem. Zacznijmy od paru swój na temat tego co usłyszymy podczas grania. W tle będzie nam przygrywać muzyka w klimatach oryginalnego Władcy Pierścieni, co dla mnie osobiście jest bardzo na plus. Niestety jak w przypadku dużej ilości gier mobilnych, gorzej już wypadają dźwięki z gry takie jak odgłosy walczy czy choćby umiejętności rzucanych przez naszych bohaterów. W żadnym wypadku nie są one złe, po prostu słychać różnicę tego jak brzmi muzyka w tle, która prawdopodobnie jest fragmentem oryginalnego soundtrack’a z pełnoprawnej wersji Middle-earth: Shadow of War, a tym jak brzmi sama rozgrywka.

Jak wiadomo większość graczy na początku zwraca uwagę na grafikę i tutaj na wstępie należy pochwalić deweloperów za umieszczenie dość rozbudowanych, jak na gry mobilne, ustawień graficznych. Nie są one jakoś specjalnie szczegółowe, ponieważ mamy do wyboru pięć różnych przedefiniowanych ustawień pomiędzy wydajnością a jakością renderowanego obrazu, nie jest to wiele, ale i tak więcej niż to do czego zdążyły nas przyzwyczaić już standardy. Zmiany ustawień graficznych głównie wpływają na ilość i jakoś wyświetlanych efektów, takich jak na przykład, oświetlenie, cienie czy efekty cząsteczkowe umiejętności bohaterów, natomiast jakość tekstur i modeli nie różni się praktycznie wcale o ile w ogóle jest jakaś różnica.

Ekran główny gry w najniższych detalach

W grze zobaczymy naprawę dobrze wykonane i o teksturowane modele postaci, ale nie tylko, ekran główny gry jest podzielony na 5 różnych sekcji i w każdej z nich zobaczymy tła złożone z innych budynków również wykonanych w pełnym trójwymiarze. Całość wygada dobrze, widać, że twórcy włożyli w tą produkcję trochę pracy.

Gra nawet na nie najmocniejszych urządzeniach i najwyższych ustawieniach graficznych chodzi całkiem nieźle jeżeli miał bym się jeszcze do czegoś przyczepić odnośnie oprawy wizualnej, to interfejs użytkownika świetnie nas prowadzi naprzód pokazując nam np. misje w których od razu zdobędziemy potrzebne materiały, niestety trochę gorzej to wygląda w przeciwną stronę i musimy się przekilkać przez kilka okienek zanim wrócimy tam gdzie chcemy.


Rozgrywka

W poprzednich materiałach o Middle-earth: Shadow of War, na naszej stronie już parę razy chwaliłem rozgrywkę i dalej nie zmieniłem zdania i uważam, że jest fajna i satysfakcjonująca. W produkcji studia Warner Bros zastosowano ostatnio popularną walkę w czasie rzeczywistym, która pomału zastępuje popularną przez lata rozgrywkę w systemie turowym. Większość trybów gry opiera się na tym samym schemacie, wystawiamy do walki naszą drużynę złożoną z maksymalnie 4 bohaterów i jednego opcjonalnego okra, który może nas wspomóc w walce.

Ekran walki

Nasi bohaterowie wyruszają na misję i muszą pokonać kilka fal przeciwników. Podczas starć, sami możemy decydować, który z naszych bohaterów ma przemieścić się w dowolne miejsce na ekranie, którego przeciwnika zaatakować lub kiedy użyć swojej umiejętność specjalnej, która wymaga uprzedniego załadowania. Na podobnych zasadach jak specjalne umiejętności naszych bohaterów działa wsparcie naszego orka, najpierw dzięki walce z przeciwnikami musimy naładować pewnie pasek progresu. Dla leniwych graczy tuż po premierze został również dodanych tryb automatycznego zarządzania naszymi bohaterami podczas walki, co prawda sam za nich podejmuje decyzje i używa umiejętności, jednak nie jest wstanie przyzywać wsparcia oraz nie jest jakimś wybitnym strategiem, bot po prostu używa wszystkich dostępnych umiejętności gdy tylko są gotowe. Tryb auto w takich grach zawsze jest jakąś alternatywom z której można, ale nie trzeba korzystać i w tej produkcji jest dostępny dla każdego, nie trzeba mieć żadnego poziomu konta VIP itp.

Krew się leje kolejny niepotrzebny ork zutylizowany

Poza głównym trybem rozgrywki, którym jest walka gra posiada też coś w stylu mini gierki, gdzie możemy konfrontować zarekrutowanych przez nas orków w pojedynkach na śmierć i życie. Ten tryb nie jest jakoś bardzo rozbudowanych, po prostu wybieramy dwóch wojowników i po zobaczeniu krótkiej scenki poznajemy zwycięzce, który przejmuje wpływy przeciwnika, niezbędne go dalszego rozwoju. Zazwyczaj wygrywa ten z większą siłą, ale w przypadku wtopy, zawsze możemy wskrzesić naszego faworyta w ciągu tygodnia, chociaż ceny za takie zabawy są dość wygórowane.


Zawartość

Jeżeli chodzi o zawartość dostępną w Shadow of War skupił bym się na bohaterach bo to własnie wokoło nich kręci się cała główna rozgrywka. Aktualnie w grze znajduje się 22 unikalnych bohaterów z których każdy posiada swój model oraz dopasowany do niego zestaw 4 aktywnych i pasywnych umiejętności. Liczba ta prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych tygodni jeszcze się powiększy bo gra od startu jest rozwijana w dość szybkim tempie. Bohaterowie są również podzieleni na kilka klas takich jak na przykład wojownik, support czy typowy tank. Każdy dostępny w grze bohater posiada również swoje zaplecze fabularne, i mnogie drogi rozwoju, poza standardowymi poziomami, które zdobywają za walkę lub za pomocą ksiąg z doświadczeniem możemy ich również ewoluować. Do ewolucji będziemy potrzebować odpowiednią liczbę zwojów konkretnego bohatera, możemy je zdobywać z misji na wysokim poziomie trudności, które posiadają dzienne limity podejść lub z płatnych pakietów (co 4 godziny możemy otrzymać jedną taką paczkę za darmo). Cały system ewoluowania i tym samym siły naszego bohatera jest reprezentowanych przez gwiazdki, im więcej gwiazdek tym większy poziom ma nasz bohater, maksymalnie mogą oni mieć do 7 gwiazdek z czego każda dzieli się na 5 części, daje to w sumie aż 30 poziomów do zdobycia, ponieważ domyślnie każdy bohater zaczyna z jedną gwiazdką. System ewolucji jest równoległy do standardowego poziomu leweli i daje dodatkowe możliwości ulepszania naszych podopiecznych.

System ewolucji w akcji

To dopiero początek tego jakie możliwości rozwoju zafundowali nam twórcy, aby jeszcze bardziej napakować naszą ekipę, po walkach będziemy zbierać fragmenty run, które następnie będzie można przekuć w runy i wyryć na pierścieniu naszego bohatera. Po zebraniu wszystkich 7 części pierścień może zostać skompletowany i awansowany na kolejny poziom, resetuje to postęp wszystkich naszych inskrypcji i daje możliwość dodania nowych, trudniejszych do wytworzenia. Kolejne poziomy pierścieni odblokowują nam również możliwość korzystania przez bohatera z run. I tak następująco, żeby używać run pierwszego szczebla nasz bohater będzie potrzebować pierścienia na co najmniej drugim poziomie, kolejne odblokuje na 4 i 7 poziomie. Oczywiście runy również można wbijać na kolejne wyższe poziomy, będziemy jednak potrzebowali do tego coraz większej ilości kopi tej same runy (zdobywamy je przez egzekucje czołowych orków w szeregach wroga). Maksymalny poziom pierścienia jaki może posiadać nasz bohater jest ograniczony prze jego główny poziom, podobnie sytuacja wygląda w przypadku jego umiejętności można je awansować na maksymalnie taki poziom jaki ma nasz bohater, z kolei bohatera można awansować na maksymalnie taki poziom jaki ma nasze konto. Z samego opisu może to wydawać się bardzo zagmatwane i ciężkie do zrozumienia, ale jedno jest pewne, gra oferuje całe mnóstwo drug rozwoju.

Trochę dużo tych pierścieni skoro każdy ma swój

Podobnie jak naszymi bohaterami, możemy również zarządzać nasz armią orków jednak jest to znacznie uproszczony system. Nie zdobywają oni doświadczenia w walce, a lewelować ich możemy przy pomocy Grogu zdobytego po potyczkach, będzie nam również potrzebna do tego specjalna energia, którą zdobywamy w czasie, nawet gdy nie mamy włączonej gry, a jej przyrost możemy zwiększać poprzez rozbudowę twierdzy. Podobnie jak bohaterowie orkowie również posiadają system ewolucji jednak w tym przypadku do wbicia kolejnych poziomów będzie potrzeba chwałą, którą można zdobyć w pojedynkach o których wspominałem wcześniej, lub na specjalnych misjach przeznaczonych tylko dla orków.

Gra oferuje nawet takie smaczki jak przebieg kariery naszych podwładnych

W skrócie to by było tyle o możliwościach zarządzania naszymi siłami, teraz pora powiedzieć nieco o trybach dostępnych w grze. Ekran główny jest podzielony na pięć kategorii i pokrótce przyjrzymy się każdej z nich. W pierwszej zakładce mamy dwa rodzaje misji, pierwsze z nich to zlecenia dla naszych orków, gdzie wybieramy interesującą nas misje, potem maksymalnie go 5 jednostek, które mają na nią wyruszyć i tyle, teraz pozostaje nam już tylko odczekać określoną liczbę czasu i zobaczyć czy im się udało. W misjach orków możemy zdobyć tokeny niezbędne do wskrzeszania poległych, trochę waluty z gry, fragmenty run do ulepszania pierścieni oraz za rekrutować nowych orków. Drugim rodzajem misji są tak zwani lordowie wojny, jest to szereg wysoce opłacalnych misji na które wysyłamy naszych bohaterów. Każda z misji jest dostępna w określonych dniach i godzinach oraz posiada limity wejść, dodatkowo posiadają one również ograniczenia co do możliwości używania konkretnych klas bohaterów.

Misje lordów wojny

Druga zakładka na ekranie głównym, nie jest za ciekawa dla przeciętnego gracza, możemy tutaj kupować rzeczy za realne pieniądze, okazjonalnie co 4 godziny otworzyć darmową paczkę bonusów lub kupić jedną z nich za płatną walutę, doładować konto VIP lub skorzystać z jednej z ofert na zdobycie płatnej waluty.

Kolejna główna zakładka pozwala nam zobaczyć, jakie aktywne eventy mają właśnie miejsce, do tej pory głównie spotkałem się z takimi, które zwiększają szansę na zdobycie nowo wprowadzonej postaci. Ponadto znajdziemy tutaj twierdzę o której wspominałem przy systemie rozwoju orków oraz to co jest najważniejsze przejście do głównej kampanii gry, o której trochę później.

Czwarta zakładka daje nam dostęp do zarządzania naszymi bohaterami lub orkami oraz do ekwipunku, gdzie są wszystkie posiadane przez nas przedmioty (fragmenty, runy, księgi doświadczenia itp.)

W ostatniej zakładce znajdziemy skrzynkę odbiorczą z wiadomościami i informacjami od deweloperów, oraz dostęp do systemu gildii, który aktualnie nie jest zbyt rozbudowany, daje nam on tylko dodatkowy czas oraz możliwość proszenia innych członków o wysłanie nam fragmentów inskrypcji. W przyszłości system gildii ma oferować wojny gildii, crafting oraz sklepik.

Skromny ekran kampanii, chociaż misji nie jest aż tak mało jak by się mogło wydawać

Wróćmy teraz o tego co będzie najważniejszym elementem dla większości, głównej kampanii. Część z was może być zawiedziona, że oferuje ona tylko 3 akty, z których każdy możemy zagrać na dwóch poziomach trudności, normalnym i trudnym, który odblokowujemy dopiero co całkowitym ukończeniu poziomu podstawowego. W każdym z aktów będziemy musieli pokonać 7 dowódców i aby tego dokonać najpierw będziemy musieli pokonać szereg misji (od 3 do 6), które nas do nich doprowadzą. Pokonanych dowódców, możemy albo wcielić w szeregi naszej armii, albo zlikwidować i dostać w zamian za to zestaw run. Raz dzienni w miejsce wyeliminowanych przez nas głównych przeciwników będą pojawiać się nowi.

Hierarchia na wzór tej z pierwowzoru, niestety nie uświadczymy tutaj systemu nemezis

W grze występuje również kilka pomniejszych systemów, które nie zostały tutaj opisane (adaptowanie się przeciwników do naszych jednostek, wyspecjalizowane księgi doświadczenia itp.), jednak mam nadzieję. że opis zawartości i tak daje wam duże pojęcie o tym co może zaoferować ta produkcja.


Podsumowanie

Gra na pewno nie przypadnie do gusty wszystkim, szczególnie tym, którzy będą narzekać na jawnie przesadzony system VIP, więc jeżeli macie z tym problem, nie powinniście do końca sugerować się ocenami na naszym serwisie, ponieważ nie bierzemy płatnych, opcjonalnych treści pod uwagę przy wystawianiu oceny. Polecamy również zapoznawać się z plusami i minusami gry, które zawsze są dostępne w podsumowaniu recenzji.

Moim zdaniem gra jest całkiem fajna, nie powiem żebym się źle bawił testując grę prze parę tygodni przed napisaniem recenzji. Pozycja godna polecenia dla ludzi, który lubią mnogość opcji ulepszania swoich bohaterów oraz są fanami uniwersum. Po więcej szczegółów zapraszam po niżej

Plusy:

  • uniwersum Władcy Pierścieni,
  • ładna grafika,
  • bardzo bogata zawartość, naprawę jest co robić,
  • częste aktualizacje dodające nową zawartość, głównie są to nowe postacie.

Minusy:

  • fanom serii mogą nie pasować pewne nieścisłości względem pierwowzoru (np. ilość pierścieni, niektóre dostępne postacie),
  • mocno przesadzony system VIP,
  • gra kusi początkowym szybkim progresem, który szybko przeradza się w grind.

Media

Gra jest dostępna zarówno na urządzeniach działających na urządzeniach opartych na systemie iOS, jak i Android, linki znajdziecie poniżej. Jeżeli graliście w Middle-earth: Shadow of War, możecie się podzielić własnymi wrażeniami w sekcji komentarzy.

 


Rozgrywka - 7.4
Zawartość - 8.4
Oprawa - 7

7.6

Bardzo dobra

Ocena końcowa

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz

Zobacz również

Close
Close
Close